Ostrog – wrota niebios

Kto nie był w Ostrogu, ten się nie modlił – mówią w Czarnogórze. Ostrog jest najczęściej odwiedzanym miejscem w w tym niewielkim bałkańskim kraju i jednym z najczęściej w świecie. Słowa są bezradne, żeby oddać piękno i świętość tego miejsca. Tak więc prezentujemy galerię fotografii z mistycznego Ostroga.

Monaster Ostrog został założony w XVII stuleciu przez metropolitę zahumskiego i hercegowińskiego Bazylego (Jovanovicia), kanonizowanego jako św. Bazyli Ostrogski, który przebywał w nim aż do śmierci w 1671 roku. W 1678 r. do klasztoru zostały przeniesione jego relikwie (mirotoczywe nietlenne moszczy) i po dziś dzień są złożone w race obok ikonostasu cerkwi pw. Wprowadzenia Matki Bożej do Świątyni. Kompleks monasteru położony jest częściowo w skałach doliny rzeki Zeta, a częściowo u ich podnóża. Zabudowania tzw. dolnego monasteru, z celami dla mnichów, są znacznie młodsze od górnych – powstały bowiem po 1820 roku. Fundatorem ich rozbudowy był m.in. rosyjski car Mikołaj II Romanow. Klasztor posiada cztery cerkwie: główną, wykutą częściowo w skałach cerkiew Wprowadzenia Matki Bożej do Świątyni, jak również cerkiew Krzyża Świętego i Trójcy Świętej oraz najmłodszą, poświęconą w 2005 cerkiew pw. św. Nowomęczennika Stanka. W dwóch pierwszych wymienionych cerkwiach znajdują się zespoły siedemnastowiecznych fresków, ukończonych w 1667 roku. W głównej świątyni klasztornej znajduje się 17 dzwonów, z czego największy, o wadze 11 ton, jest równocześnie największym dzwonem na Bałkanach. Obecnie w klasztorze przebywa 12 zakonników. Monasterskie święto odbywa się w dniach 11-12 maja, gdy przypada wspomnienie św. Bazylego Ostrogskiego.

Cuda św. Bazylego Ostrogskiego

Św. Bazyli urodził się w 1610 roku. Był jedynym dzieckiem w rodzinie. Piętnaście lat przed jego przyjściem na świat Turcy spalili w centrum Belgradu relikwie św. Sawy. To barbarzyństwo, niewyrażalna tragedia, wstrząsnęła Serbami. Jednych utwierdziła w wierze, innych skłoniła do przejścia na islam. W 1634 roku, gdy św. Bazyli wszedł już w pełnoletniość, Turcja zaczęła długą wojnę na Bałkanach. Wasilij, wtedy 26-letni, udaje się do prawosławnych krajów. Tam zbiera pieniądze dla biednej Czarnogóry. Wraca z bogatymi darami i wdzięcznością wobec Wołoszczyzny, Mołdawii i Rosji. Wychodzi często do narodu. Pomaga mu materialnie, modlitwą i dobrym słowem. Podtrzymuje moralnie. W 1641 roku wojna rozgorzała z jeszcze większą siłą, ciągnąc za sobą falę głodu. W Niksićiu Turcy mordują 67 chrześcijan. Giną w strasznych mękach. Zaciska się pętla wokół prawosławnych, ale i wokół św. Bazylego, którego oskarżono o prowadzenie tajnej korespondencji z Watykanem. Ta potwarz wygania świętego z kraju. Schronienia szuka na jakiś czas na Świętej Górze Atos. Sława świętego Bazylego, kaznodziei i ascety, jeszcze za jego życia wychodzi daleko poza granice Czarnogóry. Za życia nazywają go świętym, wysoko ceniąc duchową siłę, którą władał. Zmarł 12 maja 1671 roku, w roku, w którym Turcy zabronili chrześcijanom uprawy winorośli, by nie mieli z czego wyrabiać wina, używanego podczas liturgii. Cela świętego, podczas oddawania duszy Bogu, zajaśniała nieziemskim światłem, a ze skały wyrósł pęd winorośli, jakby przeciw wszelkim ludzkim zakazom, który i dziś przynosi owoce, oraz wytrysło źródło.

Św. Bazyli Ostrogski pragnął pomagać Serbom i po odejściu do życia wiecznego. Przypominał o tym trzy razy, siedem lat po śmierci, we śnie ihumenowi monasteru św. Łukasza w Żupie Niksićkiej. Ponieważ mnich ostrożnie podchodził do snów, nikomu o nich nie opowiadając, św. Wasilij za ostatnim razem przypalił mu ogniem twarz. Wtedy ihumen udał się do Ostroga. Otwarto grób. Zobaczono mirotoczywe relikwie, żółte jak wosk, od których roznosił się wspaniały zapach. Ciało ustawiono w pobliżu ikonostasu ostrogskiej cerkwi. Ikonę świętego napisał mnich z monasteru Moraćia.

Setki cudów za wstawiennictwem św. Bazylego zaczęły się dziać, również w czasach współczesnych. Oto człowiek po 27 latach życia w ciemności, po molebnu przed moszczami odzyskuje wzrok (1953 rok), zupełnie ociemniałej staruszce święty przywraca wzrok (1959). Ciężko chora na raka kobieta z Dubrownika – nie może już chodzić – posyła swoją sukienkę do Ostroga, by nad nią modlono się przed moszczami. Po włożeniu sukienki od razu czuje się lepiej. Szybko zdrowieje całkowicie. Święty ratuje w 1959 roku z katastrofy lotniczej francuskich linii (lot Paryż – Lyon) matkę z małym dzieckiem. Czterdziestu pasażerów ginie, wszyscy, którzy są na pokładzie. Ocalała matka miała przedtem widzenie świętego Wasilija, który powiedział jej, że ze względu na dziecko, przeżyje.

Tylko w przypadku aborcji święty był bezwzględny. Dopuszczał wtedy męki i wyrzuty sumienia, chcąc w ten sposób przyprowadzić niedoszłą matkę albo obu małżonków do głębokiej skruchy. W jednej rodzinie, właśnie po aborcji, przyszło na świat troje dzieci, każde po tysiąc pięćset gram. Wszystkie szybko umierały. I dopiero po pokajaniu i modlitwach do świętego, urodziło się dwoje zdrowych, dużych dzieci.

I cud z najnowszych lat. Pod koniec NATO-wskich bombardowań Jugosławii, w 1999 roku, zachorował młody człowiek. Słyszał dziwne głosy, wierzył, że rozmawiają z nim zwierzęta, męczyły go myśli, że ktoś go prześladuje. Przestał jeść, kąpać się. Schizofrenia. Nie do uleczenia. Taka była diagnoza. 8 sierpnia 1999 roku przywieziono go do Ostroga. Tam spędził jeden dzień i jedną noc. Poczuł się lepiej. Z Ostroga wzięto święty olej i świętą wodę. Przez dwadzieścia dni w domu pomazywał się olejem i pił wodę. Wyzdrowiał. Skończył prawo. Jest w pełni normalnym człowiekiem.

Cuda św. Bazylego Ostrogskiego – opracowano na podstawie:

Mały kraj wielkich świętości, Anna Radziukiewicz, Przegląd Prawosławny …