Słowo duchowego pocieszenia Starca Nikona

Starzec Nikon

W kolejnej publikacji z duchowymi pouczeniami, którą proponujemy tym razem, jeden z popularnych Ojców ze Świętej Góry Athos, Starzec Nikon Świętogórzec, daje nam pocieszenie i wsparcie w walce duchowej.

 

Lepiej być Chrystusowym „chuliganem” niż „dobrym dzieckiem” diabła

To, że nie grzeszymy, nie doprowadzi nas do Raju. Uważajcie, jedynym bezgrzesznym jest Chrystus, i nikt więcej. Dopóki nie umrzemy, dopóki nie zamkniemy oczu, będziemy grzeszyć. Do Raju wejdziemy, ponieważ próbujemy stać się tacy, jakich  nas Chrystus chce, i te starania nas uratują. Czy zdołamy zwyciężyć nad pokusą zgrzeszenia, czy nie, nie zależy od nas, lecz od  łaski Bożej…

Musimy się zapytać, czy Bóg wyśle nam swoją łaskę? Wtedy zdołamy nie gniewać się, nie będziemy popełniać rozpusty, nie będziemy kraść itd. Jeżeli Bóg nie wyśle nam Swojej łaski, nie zdołamy sami zwyciężyć. To nie oznacza, że nie jesteśmy tacy, jakich nas Bóg chce. Toczymy bitwę, walczymy. Widzimy swoje grzechy i myślimy, że jeśli przestaniemy je popełniać, nie będziemy grzeszyć… Czy myślą? Czy spojrzeniem? Czy słuchem?…

Nie należy wpadać w rozpacz i mówić: „Ciągle wchodzę w pułapkę tego samego grzechu, więc nic nie osiągam, więc … nic nie robię!” Robimy zadziwiająco dużo, wypowiadamy się, korzymy się, pokutujemy… To nas uratuje – nie cnota, którą osiągnieliśmy. Cnotę ma i diabeł. Pewnego razu osiągnąłem coś dobrego i poszedłem powiedzieć starcowi. Kiedy popatrzył na mnie, od razu poczuł co się dzieje i zanim zdążyłem wymówić słowo, powiedział mi:

 – Po co chwalimy się, dziecko, po co jesteśmy dumni? Dlatego, że pościmy? Więcej od diabła nigdy nie będziemy pościć, bo on nigdy nie je. On jest większym postnikiem niż my. Dlatego, że czuwamy i śpimy mało? Więcej od niego nie możemy czuwać, bo on nigdy nie śpi. Wstrzymujemy się, zostajemy niepokalanymi dla miłości Chrystusowej? Mamy tę cnotę? Ale bardziej niepokalani niż diabeł nigdy nie będziemy, bo on, nawet jeśliby miał chęci do cielesnych przyjemności, nie mógłby ich mieć, ponieważ nie ma ciała.

Nie mogłem uwierzyć! Jak bardzo bylibyśmy cnotliwi, nigdy nie osiągniemy cnót, które ma diabeł. Czy uratowały go jego cnoty? Nie. Ani nas nie uratują. Co chcę tym powiedzieć? Że nie powinniśmy być cnotliwi? Nie. Będziemy walczyć, aby zyskać cnotę. Chrześcijanin jest cnotliwy, ale cnotliwy człowiek niekoniecznie jest chrześcijaninem. Ludzie z cnotami są również wśród budystów, hinduistów, Żydów, i protestantów. Ale te cnoty same w sobie nie są zbawienne. Ratują nas pokuta i pokora. Musimy mieć pokorę w umyśle. Nie wymawiać po prostu jakichś pustych słów: „Jakim ja jestem – nie jestem niczym!” i udawać nieszczęśliwych, żeby nam odpowiadano: „Nie, nie, ty jesteś cnotliwy, masz i tę cnotę, i tę”. I udając pokornego, zmuszać drugiego, żeby nas wychwalał. Prawdziwym stanem pokory nie jest, kiedy mówimy pokorne słowa, lecz kiedy mamy pokorny umysł, pokorny duch i kiedy nie uważamy, że jesteśmy wyższymi niż inni, ponieważ w naszym umyśle dzieje się każde zło.

Jeśli upadamy wciąż i wciąż, nie wolno nam wpadać w rozpacz. Tutaj jest ksiądz, tutaj jest stuła, tutaj jest pokuta… To nas uratuje, nic innego. Uratują nas pokuta i pokora. Od nich trzęsie się diabeł. On ma dużo cnót, ale jednej cnoty mu brakuje – pokora, i z niej powstało całe piekło, ona przyniosła zniszczenie.

Przede wszystkim, aby pokazać siłę pokory, jak napisano w Piśmie Świętym, Chrystus nagiął niebiosa, zstąpił i ukorzył się, posłuszny aż do śmierci. Ukorzył się dotąd, aż pozwolił by Go zabili. Takiej pokory potrzebujemy, żebyśmy zostali zbawieni. I dużo razy uważamy by nie wpaść w jakiś grzech, ale Bóg celowo prowadzi nas w grzech, żebyśmy się pokajali. I w tym samym czasie, kiedy żałujemy grzechu, Bóg nas wynagradza za pokorę, którą uzyskaliśmy, i za walkę, którą toczyliśmy. Dlatego nigdy nie trzeba wpadać w rozpacz. Wyznaczcie sobie regułą nie grzeszyć ponownie – „Nie będę się już gniewał, nie będę robił tego lub tamtego …”, ale potem dodajcie: „Panie, Jezu Chryste, zmiłuj się!” I wtedy pochylcie głowę pod stułę księdza. Co rzeczywiście zyskaliśmy, tego dowiemy się, kiedy nadejdzie czas stanąć przed Bogiem. Człowiek ma jedną miarę, a Bóg – inną.

Nigdy nie wpadajcie w rozpacz. To, że nie osiągnięliście czegoś, nie oznacza, że zawiedliście. Żaden grzech nie jest większy niż Boska miłość, nie ma takiego grzechu, który by ją pokonał. Spowiadajcie się, podchodźcie do komunii, tylko nie oddalajcie się od Cerkwi. Lepiej grzeszyć w Cerkwi, niż być cnotliwym poza nią. Lepiej być Chrystusowym„chuliganem”, niż być „dobrym dzieckiem” diabła. Uratują nas nie nasze wartości, lecz to, jaką miłość mamy do Chrystusa i jaką walkę toczymy dla Niego.

Starzec Nikon Świętogórzec


Źródło: pravoslaven-sviat.org

Tłumaczenie z bułgarskiego na polski – Dimka Savova
Redakcja polska – Katarzyna Szołucha

Autor

Redakcja orthodox.fm - Portalu Medialnego Prawosławnej Diecezji Lubelsko-Chełmskiej.