Apokalipsa zostaje zawieszona

Apokalipsa zostaje zawieszona

Zmartwychwstanie Chrystusa już nastąpiło! Cieszy nas święto, cieszy nas i wiosna, która w końcu zapanowała. Ale nasza radość jest płochliwa i gotowa w każdej chwili uciec przed stałym mrocznym tematem wysuszającym nasze dusze. Jak ochronić duszę przed nim? Spójrzcie na odpowiedź pewnego serbskiego duchownego, którą wam proponujemy w tym Paschalnym Tygodniu.

Apokalipsa zostaje zawieszona

Pogląd duchowy na teraźniejszą sytuację

Wszystko, co złe minie. Ponieważ Chrystus zmartwychwstał. W końcu, z tego ziemnego tunelu wyjdziemy ku Bożemu światu. I radość wiosenna, którą nam wirus odebrał na pewno wróci. Będą aromaty kwiatów, ptasie pieśni, zapach zielonej trawy i aromatyczne szczęście, które nam wylała wielkoduszna Dobra Ręka. Mimo wszystko, w naszych duszach będzie ciepło i radość. Całe dobro i światło, które mamy we wspomnieniach obudzi się i stanie rzeczywistością. Refren znanej wszystkim dziecięcej piosenki o tym, że zawsze będzie słońce, niebo, mama i ja pozostaje prawdą. Ja w to wierzę. Wierzę, że mój Bóg to mój Ojciec, a Jego imię to Miłość. Jego miłość jest na tyle mocniejsza od macierzyńskiej, na ile Bóg jest większy od ludzi. Przyjdzie czas i zrozumiemy, dlaczego dane nam było teraźniejsze cierpienie. Będziemy nieskończenie wdzięczni Bogu za nie, ponieważ w ten sposób On przygotowuje nas do radości wiecznej.

Tymczasem musimy być cierpliwi. Bo szczęśliwy tylko ten, kto wytrwa do końca. Cierpliwość to ważny proces w naszym przygotowywaniu. Teraz kieruje się do nas dużo apeli, ze względu bezpieczeństwa naszego zdrowia bardzo korzystnych. Jestem jednak pewien jednego: w żadnych okolicznościach, nawet jeśli grozi nam śmiertelne niebezpieczeństwo, chrześcijaninowi nie wolno odrzucać Czaszy z Krwią i Ciałem Chrystusowym, ponieważ tylko w Niej jest życie wieczne.

Bóg sprawił, że nasze ciało wraca do ziemi, z której zostało wzięte. Na skali czasu we wszechświecie każda istota żyjąca na tej planecie ma tylko jeden dzień życia. Nie jest tak ważne ile lat ono trwa, to drobiazgi. Nieskończoność Boga pochłaniamy w sobie poprzez Cerkiew. Nie tyle trzeba się bać wirusa, ile niebezpieczeństwa utraty wiary w Boga – z powodu lęku przed śmiercią. W istocie teraz dokonuje się kuszenie naszej wiary. Co przeważy w nas – lęk zwierzęcy czy wiara w Bożą Opatrzność? Musimy zrozumieć, że Boża Opatrzność nie daje żadnej gwarancji dotyczącej naszego zdrowia. W istocie możemy umrzeć być może nawet od wirusa, co nie jest tak ważnie. W każdym razie jest jasne, że pewnego dnia musimy umrzeć. Ale lepiej umrzeć z Chrystusem w duszy i ciele niż być trzęsącym się listkiem, który boi się podejść do Komunii. Dla nas ważnym jest by śmierć przyjmować jako fakt i nieuniknioność. Oraz dalej iść za Chrystusem. Może jest to lekcją, którą nam Bóg zadaje abyśmy ją odrobili właśnie teraz. Jeśli nasz duch nie przeważy nad duszą i ciałem, zostaniemy tylko społecznymi zwierzętami w ludzkiej powłoce.

Bóg wszakże proponuje nam zajęcie miejsca światłych aniołów, toteż musimy nauczyć się żyć jak anioły. Pismo Święte naucza nas, że kiedyś w niebie też była wojna. Światłe anioły pod przewodnictwem św. Archanioła Michała walczyły z siłami demonicznymi. Nie wiem co ryzykowały anioły w tej wojnie, ale było jakieś ryzyko. Bo inaczej by się to nie mogło nazywać wojną. My też musimy się nauczyć podejmować ryzyko. A to znaczy podejmować właściwy z duchowego punktu widzenia wybór, jakkolwiek przerażająco by on nie wyglądał. W istocie, wyczyn każdego męczennika opierał się właśnie na tym właściwym wyborze. W nowoczesnych akademiach wojskowych dziesiątki wykładów poświęca się nauczaniu metod psychologicznego wpływu na nieprzyjaciela w czasie wojny. Aktywację mentalnych procesów percepcji, korzystanie z sugestii – wszystkie takie tematy studiuje się dokładnie i zawodowo. Wartość broni informacyjnej polega na przyciągnięciu uwagi nieprzyjaciela, wzbudzeniu zaufania, wprowadzeniu w jego szeregi przerażenia i lęku. Potem nadchodzi panika. Tymi samymi metodami walczą z nami i siły demoniczne. Czyż nie czujecie jak jedna czy druga horror historia w internecie uderza w wasze serce, jak z przeczytanego w duszy tworzy się niepokój, strach, przygnębienie? Usuńcie te portale, oderwijcie swój wzrok od otchłani, wpuszczajcie do okien swojej duszy tylko światło! Fryderyk Nietzsche miał rację napisawszy: „Ten, kto walczy z potworami musi uważać, aby samemu nie stać się potworem“. Jeśli będziecie zbyt długo patrzeć w przepaść, wtedy i przepaść spojrzy na was. Dlatego odwróćcie wzrok od przepaści i wpuszczajcie do okien swej duszy tylko światło! Zamiast truć się lękami, które rozpowszechniają media lepiej przyjrzyjcie się cudom przebudzonej wiosny. Posłuchajcie: słowiki śpiewają swoje ślubne pieśni. Spójrzcie dalej: drzewa się budzą i zaczynają kwitnąć. Pomyślcie – Bóg przygotował dla nas Królestwo. Cieszcie się tym, co nam Bóg dał dzisiaj i pokładajcie nadzieję w tym, co nam przygotował na przyszłość. Korzystajcie z kwarantanny dla duchowej łaski. Rodzice, zwróćcie uwagę na swoje dzieci, cieszcie się możliwości by spokojnie z nimi porozmawiać, bez zwyczajnego pośpiechu. Przypomnijcie sobie Salomona i powiedzcie swoim lękom: „Wszystko mija, to też minie“. Powiedzcie swojej duszy: „Nie jest ważne czy żyję, czy nie, czy jestem w swoim ciele, czy z niego wyszedłem. Jedyne co ważne – to czy jestem z Bogiem, czy bez Niego“. Kiedy złe siły znowu skierują wasz wzrok na straszne obrazy z współczesnego życia, zwróćcie oczy na Chrystusa i zapytajcie Go: „Panie Boże, co to jest?“ I usłyszycie Jego odpowiedź: „Jeżeli chcę, aby on pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną!


Żródło: Волим Православље
Tłumaczenie z serbskiego na polski: Dimka Savova
Redakcja polska: Joanna Wyspiańska

Kontynuując korzystanie z tego serwisu zgadzasz się na używanie plików cookies. Więcej...

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close